Góralska tradycja wraca do starostwa i dostaje własny rok

Góralska tradycja wraca do starostwa i dostaje własny rok

FOT. Urząd Miasta Zakopane

W zakopiańskim starostwie tego samego dnia spotkają się decyzja radnych i obraz gór, który od wieków budują ludzie oraz owce. Najpierw ma paść rezolucja w sprawie Roku Pastwisk i Pasterzy, a potem w holu otworzy się wystawa przypominająca, że pasterstwo na Podhalu nie jest dodatkiem do krajobrazu, tylko jego częścią. To opowieść o pracy, pamięci i tradycji, która nadal ma swoje miejsce w życiu regionu.

  • W radzie powiatu padnie gest w stronę pasterzy z całego świata
  • Fotografie Jolanty Flach opowiedzą o halach bez słów
  • Za oscypkiem stoi historia dłuższa niż jeden sezon

W radzie powiatu padnie gest w stronę pasterzy z całego świata

Podczas XX Sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego ma zostać przyjęta rezolucja związana z Rokiem Pastwisk i Pasterzy. To nie tylko lokalny ukłon w stronę góralskiej tradycji, ale też włączenie się w szerszą inicjatywę ogłoszoną przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rok 2026 został tam wpisany jako Międzynarodowy Rok Pastwisk i Pasterzy, czyli czas poświęcony ludziom i miejscom, które odgrywają znacznie większą rolę, niż widać to z perspektywy turystycznego szlaku.

W dokumentach ONZ akcent pada na dostęp do ziemi i zasobów naturalnych, na współpracę, ochronę bioróżnorodności i na znaczenie produkcji żywności. Dla Podhala brzmi to wyjątkowo znajomo, bo tutaj pasterstwo od dawna nie jest abstrakcyjnym hasłem, lecz częścią codziennego pejzażu i historii. Powiat Tatrzański, włączając się w tę inicjatywę, pokazuje, że traktuje ją nie jako modny temat, ale jako przypomnienie o żywej tradycji, którą trzeba utrzymać przy życiu.

Fotografie Jolanty Flach opowiedzą o halach bez słów

Po podjęciu rezolucji, około 10:00, w holu starostwa otworzy się wystawa „Pasterstwo jest krajobrazem gór”. Jej trzonem będą fotografie Jolanty Flach, podhalańskiej dziennikarki, która patrzy na pasterstwo nie jak na folklorystyczny rekwizyt, ale jak na realny fragment górskiego świata. Taka forma ma znaczenie, bo obrazy często lepiej niż urzędowe komunikaty pokazują, że owce, bacowie i hale nadal tworzą wspólną opowieść.

Wystawa ma też szansę zatrzymać na chwilę tych, którzy zwykle mijają podobne tematy bez zastanowienia. W starostwie zobaczą, jak mocno wizerunek Podhala splata się z pasterskim rytmem: z wypasem, z drogą na halę, z mlekiem, z oscypkiem, z pracą wykonywaną według zasad starszych niż współczesne granice administracyjne. To właśnie w takich detalach najlepiej widać, że tradycja na tym terenie nie jest zamkniętym rozdziałem.

Za oscypkiem stoi historia dłuższa niż jeden sezon

Pasterstwo w Tatrach ma korzenie wołoskie i sięga XV wieku. Przed drugą wojną światową w górach wypasano kilka tysięcy owiec, a tuż po wojnie było ich już ponad 20 tysięcy. Potem przyszły ograniczenia związane z utworzeniem Tatrzańskiego Parku Narodowego, a wypas górski z czasem całkowicie zniknął. Dopiero w 1981 roku dopuszczono wypas kulturowy, prowadzony do dziś i nadal ważny dla obrazu Tatr.

Obecnie w Tatrach gospodaruje sześciu baców. Ich hale i polany są rozrzucone po różnych częściach gór:

• Dolina Chochołowska
• Dolina Lejowa
• Dolina Kościeliska
• Kuźnice
• Rusinowa Polana
• okolice Kopieńca i Palenicy Pańszczykowej

Łącznie wypasają oni około 1300 owiec, a na całym Podhalu stad jest już kilkadziesiąt tysięcy. Z tego rodzą się nie tylko sery znane w całej Polsce i poza jej granicami, ale też cały świat zwyczajów, obrzędów, gwary i muzyki. To właśnie ten szerszy kontekst sprawia, że pasterstwo nie daje się zamknąć w jednej kategorii. Jest jednocześnie gospodarką, kulturą i pamięcią o tym, jak przez wieki układało się życie pod Tatrami.

na podstawie: UM Zakopane.