Kasprowicz połączył Zakopane i Lublin. Uczniowie przełożyli poezję na obrazy

Kasprowicz połączył Zakopane i Lublin. Uczniowie przełożyli poezję na obrazy

FOT. Urząd Miasta Zakopane

W szkolnych salach w Lublinie wiersze Jana Kasprowicza dostały kolor, fakturę i nowy rytm. Impulsem była zakopiańska decyzja o ogłoszeniu 2026 Rokiem Jana Kasprowicza, ale dalej wszystko potoczyło się już po szkolnemu – przez lekturę, rozmowę i twórczą pracę. Uczniowie Społecznej Terapeutycznej Szkoły Podstawowej im. Hansa Christiana Andersena sięgnęli po poezję, która zwykle zostaje w książce, i zamienili ją w obrazy. A przy okazji przypomnieli, że ślady Kasprowicza prowadzą nie tylko do Tatr, lecz także do Lublina.

  • Kasprowicz wrócił do Lublina przez prasę i literaturę
  • „Świt wiosny” i „Wiosna” zamieniły się w pastelowe pejzaże

Kasprowicz wrócił do Lublina przez prasę i literaturę

Związki poety z Lublinem nie należały do najgłośniejszych w jego biografii, ale były wyraźne i znaczące. Pod koniec XIX wieku przebywał w mieście przede wszystkim jako dziennikarz i publicysta, a w latach 80. XIX wieku współpracował z „Kurierem Lubelskim”. Pisząc do lokalnej prasy, podejmował tematy społeczne i narodowe, a także zagadnienia literackie oraz kulturalne.

W tle był też sam Lublin tamtych lat – ważny ośrodek intelektualny w zaborze rosyjskim, przyciągający ludzi pióra i środowiska, które szukały przestrzeni do rozmowy o kulturze. To właśnie ten kontekst sprawia, że szkolny projekt nie był zwykłą lekcją o autorze z podręcznika. Pokazywał poetę osadzonego w konkretnym miejscu, czasie i obiegu prasy, a nie tylko w szkolnym kanonie.

„Świt wiosny” i „Wiosna” zamieniły się w pastelowe pejzaże

Na lekcjach języka polskiego uczniowie analizowali dwa utwory Kasprowicza – „Świt wiosny” i „Wiosnę”. Rozbierali je na części, szukali obrazów poetyckich, środków stylistycznych i przyglądali się temu, jak zbudowany jest liryczny świat tych wierszy. Taka praca wymaga uważności. Bez niej łatwo minąć delikatność, z jakiej składa się poezja.

Potem przyszła plastyka. Młodzież tworzyła własne interpretacje inspirowane tekstami, sięgając po pastele olejne, pastele suche i farby plakatowe. W gotowych pracach widać było lekką kreskę, miękkie roztarcia i stonowaną paletę barw, która dobrze oddała wiosenny nastrój utworów. Obrazy nie udawały ilustracji z podręcznika – raczej próbowały uchwycić klimat, w którym słowo przechodzi w obraz.

Takie połączenie literatury i plastyki ma w sobie coś więcej niż szkolne ćwiczenie. Daje uczniom narzędzie do własnej interpretacji, a poezję wyciąga z ramy „lektury obowiązkowej” i stawia ją bliżej codziennego doświadczenia. Właśnie za tę inspirację szkoła podziękowała Urzędowi Miasta Zakopane, który przypomniał o Janie Kasprowiczu w roku poświęconym jego postaci.

na podstawie: UM Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.