Pszczoły, wosk i biblioteka - maluchy z Zakopanego odkryły świat uli

Pszczoły, wosk i biblioteka - maluchy z Zakopanego odkryły świat uli

W zakopiańskiej Filii Skibówki biblioteka na chwilę zamieniła się w małe centrum przyrodniczych odkryć. Grupa sześciolatków z Przedszkola Sióstr Felicjanek weszła tam w świat, który zwykle obserwujemy tylko z daleka - świat pszczół 🐝

15 maja w Filii Skibówki Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zakopanem odbyła się lekcja biblioteczna przygotowana specjalnie dla najmłodszych. Zamiast suchej teorii były ciekawostki o życiu pszczół, ich pracy w przyrodzie i o tym, dlaczego bez nich cały ekosystem miałby spory problem.

  • Pszczoły okazały się dobrym tematem na pierwsze biblioteczne odkrycia
  • Z węzy pszczelej powstały świece, które dzieci zabrały do domu

Pszczoły okazały się dobrym tematem na pierwsze biblioteczne odkrycia

Zajęcia miały przyrodniczy i edukacyjny charakter, ale były podane tak, by sześciolatki mogły je chłonąć bez nudy. Dzieci dowiedziały się, jak wygląda pszczele życie, czym zajmują się te owady i skąd bierze się ich znaczenie dla człowieka. To dokładnie ten rodzaj spotkania, który łączy naukę z naturalną dziecięcą ciekawością.

W bibliotece najmłodsi nie tylko słuchali - mogli też zadawać sobie ważne pytania o naturę i zobaczyć, że wiedza o świecie nie musi zaczynać się od podręcznika. Czasem zaczyna się od opowieści o pszczołach, które nagle przestają być zwykłymi owadami, a stają się bohaterkami całego ekosystemu 🌿

Z węzy pszczelej powstały świece, które dzieci zabrały do domu

Najwięcej radości przyniosła część warsztatowa. Przedszkolaki własnoręcznie wykonały świece z węzy pszczelej, a przy okazji zobaczyły, jak wiedza zamienia się w prostą, pachnącą woskiem pracę manualną 🕯️

To był moment, w którym teoria spotkała się z praktyką. Dzieci mogły samodzielnie stworzyć coś, co zabrały ze sobą do domu, a przy tym ćwiczyły skupienie, sprawność rąk i uważność. Tego typu zajęcia świetnie pokazują, że biblioteka potrafi być miejscem nie tylko lektury, ale też działania, ruchu i odkrywania.

Całe spotkanie wyszło jako lekcja przez zabawę - bez nadęcia, za to z konkretem, który najmłodsi potrafią zapamiętać na długo. I właśnie takie biblioteczne poranki zostają w pamięci najlepiej: pachnące woskiem, pełne pytań i po prostu bliskie dziecięcej ciekawości.

na podstawie: Biblioteka Zakopane.