Francuscy goście zobaczyli Zakopane z luksusowej strony Podhala

Francuscy goście zobaczyli Zakopane z luksusowej strony Podhala

FOT. UM Zakopane

Pod Giewontem pojawili się ludzie, którzy na turystykę patrzą zawodowo i bez taryfy ulgowej. Francuscy touroperatorzy, dziennikarze oraz influencerzy od ekskluzywnych podróży sprawdzali, czy Zakopane potrafi zaoferować coś więcej niż rozpoznawalny adres i ładny widok. W programie znalazły się miejsca z historią, hotele z wysokiej półki i kuchnia, która ma bronić się sama.

  • Wizyta zaczęła się od panoramy, która nie potrzebowała reklamy
  • Willa Elżbiecina i restauracje miały pokazać standard, nie tylko dekorację
  • Przedsiębiorcy i miasto zagrali do jednej bramki

Wizyta zaczęła się od panoramy, która nie potrzebowała reklamy

Pierwszy dzień pobytu prowadził gości od razu w stronę Tatr. Lot balonem nad Podhalem dał im spojrzenie z wysokości, z której lepiej widać i skalę krajobrazu, i charakter całego miasta. Potem program wszedł w bardziej miejski rytm: spotkanie w willi Czerwony Dwór, rozmowy z burmistrzem Zakopanego Łukaszem Filipowiczem i Karolem Wagnerem z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej oraz wędrówka przez miejsca, które budują pamięć o Zakopanem.

Goście zobaczyli najstarszą część miasta, ulicę Kościeliską, a wraz z nią Willę Koliba i Chałupę Gąsieniców-Sobczaków, czyli oddziały Muzeum Tatrzańskiego im. dra Tytusa Chałubińskiego. W programie znalazły się też Stary Kościółek i Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Taki zestaw pokazuje, że w Zakopanem luksus nie musi oznaczać odcięcia od tradycji – raczej jej dopracowaną oprawę.

Dzień dopełnił przejazd koleją linowo-terenową na Gubałówkę, z widokiem na miasto i Tatry, a także wizyty w restauracjach, które podkreślały regionalny smak. W Bąkowej Zohylinie Niźnio serwowano m.in. oscypka z żurawiną, kwaśnicę w kociołku i paloną szynkę z kapustą zasmażaną. Na końcu pojawiła się kapela góralska – bez przesady, za to z wyczuwalnym naciskiem na atmosferę, którą goście z Francji zapamiętują zwykle równie mocno jak widoki.

Willa Elżbiecina i restauracje miały pokazać standard, nie tylko dekorację

Jednym z mocniejszych punktów wizyty była prezentacja bazy noclegowej. Uczestnicy zatrzymali się w Willi Elżbiecina, zabytkowym obiekcie odrestaurowanym z dużą dbałością o detal. Miejsce łączy zakopiański styl z komfortem, którego oczekują goście z segmentu premium – z prywatnością, usługą concierge i całodobową obsługą. To ważny sygnał dla rynku: w Zakopanem można dziś znaleźć nie tylko charakter, ale też poziom organizacji, który dla wymagających podróżnych bywa decydujący.

O historii willi i jej obecnej funkcji opowiadała właścicielka, Małgorzata Jabłońska. W takich spotkaniach nie chodzi wyłącznie o opowieść o budynku. Chodzi o przekonanie zagranicznych partnerów, że za fasadą stoi realna jakość, a nie marketingowa obietnica.

Podobną rolę odegrała gastronomia. Restauracja Bubuja przygotowała śniadania i wykwintną kolację w Elżbiecinie, a menu szefa kuchni Sławka Kardasia oparte na lokalnych produktach spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem. W drugim dniu wrażenie miała dopełnić także kuchnia hotelu Aries Hotel & SPA Zakopane oraz Halka Zakopane, gdzie pokazano autorskie menu degustacyjne. Dla gości zainteresowanych luksusową turystyką to sygnał czytelny: pod Tatrami rośnie oferta, która nie zatrzymuje się na regionalnej dekoracji, ale buduje pełne doświadczenie pobytu.

Przedsiębiorcy i miasto zagrali do jednej bramki

W organizację wizyty mocno włączyło się zakopiańskie środowisko przedsiębiorców. Po stronie logistyki działało m.in. biuro podróży Janosik Travel, które zapewniło transport między atrakcjami. Swoją rolę odegrały także Polskie Koleje Linowe, dzięki którym goście mogli wjechać na Gubałówkę, oraz miejską spółkę Polskie Tatry, zarządzającą Zajazdem Górskim Kuźnice z restauracją Zamoyskich. Program był więc wspólnym wysiłkiem wielu podmiotów, a nie jedną pokazową prezentacją.

To właśnie w tym współdziałaniu kryje się sens wizyt studyjnych. Miasto Zakopane, Małopolska Organizacja Turystyczna i Tatrzańska Izba Gospodarcza podkreślają, że takie spotkania pomagają promować kierunek na rynkach zagranicznych i budować ruch przyjazdowy o wyższej jakości. Dla przedsiębiorców to z kolei szansa, by wejść do obiegu kontaktów, które mogą przynieść realne rezerwacje, a nie tylko kurtuazyjne wizyty.

Francuscy goście wyjechali więc z obrazem Zakopanego, które umie połączyć kilka porządków naraz – górski krajobraz, architekturę z historią, regionalną kuchnię i usługi na poziomie oczekiwanym przez rynek premium. W turystyce luksusowej właśnie taki zestaw decyduje najczęściej o tym, czy miejsce zostaje w folderze, czy trafia do oferty.

na podstawie: UM Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.