Wernisaż Czesława Jałowieckiego. Od rzeźby w węglu po medal Gloria Artis

Wernisaż Czesława Jałowieckiego. Od rzeźby w węglu po medal Gloria Artis

FOT. Urząd Miasta Zakopane

W Galerii Strug zabrzmiały jazzowe akordy otwierające niezwykłą wystawę. Artysta, który kiedyś rzeźbił w węglu, dziś tworzy metafizyczne dialogi z kamieniem i brązem. Jego życie to opowieść o dwóch pasjach, które przez dekady kształtowały zakopiańską kulturę.

  • Uczeń Kenara, mistrz kolejnych pokoleń
  • Kamień, brąz i płonąca stal

Uczeń Kenara, mistrz kolejnych pokoleń

Czesław Jałowiecki urodził się w 1935 roku na Górnym Śląsku, ale prawdziwą artystyczną tożsamość znalazł w Zakopanem. To tutaj, pod okiem samego Antoniego Kenara – legendy polskiego rzeźbiarstwa – rozwinął skrzydła. Formalne wykształcenie zdobył na studiach w Poznaniu , lecz duch zakopiański pozostał w nim na zawsze.

Jego droga zawodowa splatała się z Młodzieżowym Domem Kultury. Przez lata jako nauczyciel i instruktor muzyczny zarażał młodzież energią – nie tylko plastyczną, ale i jazzową. Dancingowa muzyka towarzyszyła mu równie mocno co dźwięk dłuta w drewnie. W roli dyrektora MDK stworzył pierwszą w Zakopanem pracownię rzeźby w drewnie, dając kolejnym pokoleniom artystów przestrzeń do rozwoju.

Za wybitne zasługi dla polskiej kultury został uhonorowany medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”.

Kamień, brąz i płonąca stal

Dzisiejsza twórczość Jałowieckiego to fascynujący eksperyment z materią. Artysta pracuje w kamieniu i brązie, ale najbardziej charakterystyczne są jego metalowe kolaże – powstające w autorskiej technice łączącej spawanie, palenie i wycinanie. To rzemiosło wymagające precyzji i odwagi, bo każdy element poddany jest żywiołowi ognia.

W jego dziełach przewijają się uniwersalne tematy: ludzki los w jego kruchości, sacrum przenikające codzienność, metafizyka egzystencjalna. Nie są to kompozycje łatwe czy dekoracyjne – Jałowiecki stawia pytania o granice bytu, o to, co trwałe w świecie ulotnym.

Podczas wernisażu 30 maja gratulacje w imieniu burmistrza Łukasza Filipowicza złożyła Joanna Staszak, naczelnik Wydziału Kultury. Wystawa w Galerii Strug pozostanie otwarta dla publiczności – kolejna szansa, by wejść w dialog z twórczością człowieka, który przez niemal siedem dekad nie przestał szukać nowych form wyrazu.

na podstawie: Urząd Miasta Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.