Fotopułapki z Tatr trafiają do sieci. Wolontariusze odciążą naukowców

Fotopułapki z Tatr trafiają do sieci. Wolontariusze odciążą naukowców

FOT. Tatrzański Park Narodowy

W tatrzańskich lasach i na innych europejskich obszarach badawczych zwierzęta zostawiły po sobie już nie tropy, lecz tysiące kadrów. Teraz te zdjęcia mają trafić pod ludzkie oko, bo samych danych jest tak dużo, że zespoły badawcze nie nadążają z ich opisem. Dla jednych to spokojna praca przy komputerze, dla innych – szansa, by zobaczyć rzadkie gatunki w momentach, których nie da się uchwycić podczas zwykłego spaceru po górach.

  • Fotopułapki zbierają więcej, niż badacze są w stanie szybko opisać
  • Wolontariusze dostają przewodnik, a każde kliknięcie ma znaczenie
  • Tatry wśród miejsc, z których napłynęła nowa partia zdjęć

Fotopułapki zbierają więcej, niż badacze są w stanie szybko opisać

W projekcie WildINTEL naukowcy uruchomili European Camera Trap Project na platformie Zooniverse, aby rozdzielić ten ogrom pracy na setki, a może i tysiące par oczu. Fotopułapki, czyli kamery uruchamiane ruchem, reagują na każde większe zwierzę, które pojawi się w ich zasięgu. W efekcie na zdjęciach pojawiają się zarówno gatunki dobrze znane, jak jeleń szlachetny czy lis, jak i dużo trudniejsze do uchwycenia drapieżniki oraz zwierzęta skryte.

Skala tego materiału robi wrażenie. Jedna sesja monitoringu z użyciem 60 fotopułapek pracujących przez 1–2 miesiące może przynieść tysiące fotografii. To właśnie z takich zbiorów badacze wyciągają wiedzę o rozmieszczeniu zwierząt, ich zachowaniu i zmianach zachodzących w populacjach. Im szybciej uda się je uporządkować, tym sprawniej można reagować tam, gdzie przyroda wymaga ochrony.

Wśród miejsc objętych projektem znalazły się: – Park Narodowy Doñana w Andaluzji
– Tatrzański Park Narodowy
– delta Odry
– Indre Østfold w Norwegii

WildINTEL jest przedsięwzięciem europejskim finansowanym w ramach programu Biodiversa+ i koordynowanym przez Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie . To ważne także z perspektywy Polski, bo zdjęcia z Tatr nie znikają w akademickim archiwum, lecz trafiają do szerszego obiegu naukowego razem z materiałem z innych części kontynentu.

Wolontariusze dostają przewodnik, a każde kliknięcie ma znaczenie

Do udziału nie trzeba mieć doświadczenia terenowego ani specjalistycznego sprzętu. Wystarczy wejść na platformę i zacząć klasyfikować fotografie, wskazując, jakie zwierzę pojawiło się w kadrze. Dla osób, które lubią przyrodę i chcą ją lepiej rozpoznawać, to również dobra lekcja obserwacji. Projekt przygotował przewodnik terenowy z najważniejszymi cechami gatunków, dzięki czemu łatwiej odróżnić podobne sylwetki, umaszczenie czy sposób poruszania się.

To rozwiązanie ma też bardzo konkretny sens organizacyjny. Duże zbiory zdjęć potrafią spowolnić analizę, a każda zwłoka oznacza mniej aktualny obraz sytuacji w terenie. Jeśli dane szybciej trafiają do opisu, szybciej mogą też posłużyć przy planowaniu działań ochronnych. W takim modelu nauka obywatelska nie jest dodatkiem, lecz realnym wsparciem dla badaczy.

European Camera Trap Project korzysta z doświadczeń Iberian Camera Trap Project, który działa od 2021 roku i już wcześniej pokazał, że wolontariusze potrafią znacząco przyspieszyć analizę danych z fotopułapek. Teraz ten sposób pracy rozszerzono na kilka europejskich obszarów badawczych. Zamiast jednego zamkniętego zbioru powstaje sieć wspólnego patrzenia na przyrodę – z udziałem naukowców i osób spoza laboratoriów.

Tatry wśród miejsc, z których napłynęła nowa partia zdjęć

Szczególne znaczenie dla polskich odbiorców mają kadry z Tatrzańskiego Parku Narodowego. To właśnie stamtąd 19 maja o godzinie 11.00 na platformę trafiła kolejna partia zdjęć do opisania. Wśród nich może znaleźć się coś więcej niż tylko zwykłe ujęcia zwierząt przechodzących przez leśne ścieżki. Fotopułapki potrafią zarejestrować także sytuacje, których człowiek nie zobaczyłby podczas krótkiego pobytu w terenie.

W tle całego przedsięwzięcia jest jeszcze jeden cel: rozwój systemów sztucznej inteligencji, które z czasem będą potrafiły automatycznie rozpoznawać zwierzęta na zdjęciach. Połączenie pracy wolontariuszy z algorytmami ma skrócić czas potrzebny na analizę materiału i wzmocnić monitoring bioróżnorodności na dużą skalę. Dla przyrody to narzędzie cenne, bo pozwala śledzić zmiany szybciej i dokładniej niż dotąd.

Kto chce dołączyć, może to zrobić bez wychodzenia z domu. Wystarczy wejść na Zooniverse i rozpocząć identyfikowanie zwierząt na zdjęciach z fotopułapek. Dla naukowców to pomoc w codziennej pracy, a dla uczestników – rzadki wgląd w świat dzikiej przyrody, zapisany nie na spacerze, lecz w serii uważnie zebranych kadrów.

na podstawie: Tatrzański Park Narodowy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Tatrzański Park Narodowy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.