Wieczór w Czerwonym Dworze. Jak powojenne Zakopane budowało swoją tożsamość

Wieczór w Czerwonym Dworze. Jak powojenne Zakopane budowało swoją tożsamość

FOT. UM Zakopane

Czerwony Dwór wypełnił się szeptami historii. Podhalańska sala stała się tego wieczoru kapsułą czasu – ludzie, którzy zwykle mijają się na Krupówkach, usiedli razem, by posłuchać o tych, którzy kształtowali Zakopane, gdy miasto odbudowywało się z wojennej ruiny.

Dr Alicja Tatarczuch-Maciata poprowadziła uczestników przez labirynt powojennych losów. Nie była to sucha lekcja – prowadząca, sama będąc krewną jednego z bohaterów wieczoru, miała w zanadrzu coś więcej niż fakty z archiwum.

  • Burmistrzowie, którzy odbudowywali miasto
  • Kultura jako siła napędowa

Burmistrzowie, którzy odbudowywali miasto

Z sali wyłoniły się postaci dwóch włodarzy. Leopold Winnicki – ostatni przedwojenny burmistrz, symbol ciągłości tradycji. I Kazimierz Berger-Jankowski, który przejął stery w czasach, gdy Zakopane musiało na nowo zdefiniować swoje miejsce w zmienionej rzeczywistości. Przywołano też jego syna Ludwika, twórcę pułku AK „Baszta” – łącząc w jednym oddechu losy ojca i syna, władzę i opór, kompromis i niepodległościowe credo.

Kultura jako siła napędowa

Wieczór przeniósł się w świat dźwięków i obrazów. Andrzej Panufnik – kompozytor, którego muzyka przenikała górską przestrzeń. Jerzy Waldorff, „ostatni baron w Polsce”, który w Zakopanem nie tylko przebywał, ale działał – to dzięki niemu powstało Muzeum Karola Szymanowskiego, jedna z najważniejszych podhalańskich instytucji kultury.

Najwięcej emocji wzbudziła jednak postać Wojciecha Flecka. Warszawianin, który po wojnie przyjechał do Zakopanego i został na zawsze – malarz i grafik, którego twórczość związała się z miastem organicznie. Dr Tatarczuch-Maciata, posiadaczka prywatnej kolekcji jego prac, przygotowała projekcję filmu. Uczestnicy spotkania mogli zobaczyć nie tylko obrazy – zobaczyli proces ich odnawiania, konserwatorską pracę, która pozwala kolejnym pokoleniom czerpać z Fleckowskiego dziedzictwa.

Wieczór kończył się w atmosferze, której nie da się zarchiwizować – mieszance wspomnień, pytań z sali, cichego podziwu dla tych, którzy w trudnych czasach potrafili myśleć o pięknie.

na podstawie: Urząd Miasta Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.