Audi pędziło przez Stasikówkę. 38-latek stracił prawo jazdy

FOT. Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem
W południe w rejonie Stasikówki zakopiańska drogówka zatrzymała audi, które w terenie zabudowanym jechało o 52 km/h za szybko. Za kierownicą siedział 38-letni mężczyzna mieszkający na stałe w Niemczech. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem od razu zatrzymali mu prawo jazdy, a na jego konto trafiły też punkty karne i wymierzoną karę w postaci mandatu na 1500 zł.
Jak podaje Policja, przekroczenie dozwolonej prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym to nie tylko skrajnie niebezpieczna jazda, ale też konkretne konsekwencje. W minioną niedzielę, 22 marca, patrol zakopiańskiej drogówki zatrzymał rozpędzone audi w rejonie Stasikówki. Pomiar nie pozostawiał wątpliwości - kierujący jechał znacznie szybciej, niż pozwalały przepisy.
Za tak duże przekroczenie prędkości 38-latek stracił prawo jazdy na miejscu. Do tego doszedł mandat oraz punkty karne. Policja nie podała dalszych konsekwencji wobec kierowcy, ale sama liczba 52 km/h ponad limit pokazuje, jak niewiele dzieliło tę przejażdżkę od dużo groźniejszego finału. To jeden z tych przypadków, w których chwila brawury zamienia się w kosztowną lekcję, a na drodze zostaje tylko pytanie, dlaczego ktoś wciąż jedzie tak, jakby ograniczenia nie obowiązywały.
na podstawie: KPP w Zakopanem.
Ostatnie Artykuły

Zakopiańskie małżeństwo znów błysnęło w Europie i wróciło z medalami

Zakopane zobaczy muzealne nabytki z bliska - „Kolekcja” w Willi Oksza

W Zakopanem rusza literacki nabór - książki mogą trafić na festiwal

Budowlanka świętuje 150 lat a w Czerwonym Dworze wraca jej prawdziwa historia

Dzielnicowy z Zakopanego walczy o tytuł. W grze są głosy mieszkańców

Zakopane świętowało zdrowie z książką i owocową koroną

Zakopane stawia na szeroki wybór szkół przed majowym naborem

Trzy kontrole w jeden dzień - zakopiańska drogówka wyłapała pijanych kierowców

W Tatrach pokazują kości, które przeleżały pod lodem tysiące lat

Droga do Morskiego Oka znów otwarta, ale w Tatrach wciąż nie ma spokoju

Karpackie drapieżniki nie znają granic, a naukowcy pokazali sposób na ich ochronę

Tkackie nitki wracają do gry - w Zakopanem ruszają warsztaty dla ciekawych rąk

Migracja sklepu internetowego bez spadków sprzedaży - krótki poradnik

