Wiosna Jazzowa w Zakopanem. Wieczór należał do kobiet i mocnych głosów

FOT. Urząd Miasta Zakopane
Drugiego dnia 22. Wiosny Jazzowej scena w Zakopanem zmieniła się w przestrzeń zbudowaną z kontrastów – lekkości, energii i dużej muzycznej klasy. Publiczność usłyszała swing z międzywojnia, soulowy ogień prosto z Nowego Jorku i piosenki, które od lat mają w Polsce wyjątkowy ciężar emocjonalny. To był wieczór, w którym jazz nie trzymał się jednej formy, tylko pokazał kilka twarzy naraz.
- Swing z dawnych lat otworzył wieczór z elegancją
- Siggy Davis wniosła do Zakopanego nowojorską energię
- Grażyna Łobaszewska zamknęła dzień repertuarem, który nie traci siły
Swing z dawnych lat otworzył wieczór z elegancją
Pierwsze minuty należały do Paper Moon Trio, które postawiło na styl zakorzeniony w estetyce lat 20., 30. i 40. Trzy artystki – Kristína Uhlíková, Barbora Medeková i Andrea Kružliaková – sięgnęły po klasykę swingu z wyczuciem, a przy tym bez nadęcia. W ich wykonaniu było miejsce i na lekkość, i na drobny sceniczny uśmiech, który dobrze współgrał z elegancją repertuaru.
Ten występ miał też szerszy wymiar. Pojawienie się zespołu w Zakopanem wpisuje się w ideę United Europe Jazz Festival, który od lat łączy artystów z różnych krajów, w tym z Czech i Słowacji. Dzięki takim spotkaniom festiwal nie zamyka się w jednym nurcie, tylko konsekwentnie buduje międzynarodowy charakter.
Siggy Davis wniosła do Zakopanego nowojorską energię
Kolejny koncert wyraźnie podkręcił tempo. Siggy Davis, artystka związana z Nowym Jorkiem i mająca za sobą występy na Broadwayu, pojawiła się w projekcie „Gorczyca i Przyjaciele” i od razu przejęła uwagę sali. Jej głos niósł soulową siłę, a obok niego pojawiły się bluesowe odcienie i jazzowa swoboda.
Występ budował zespół w składzie Łukasz Gorczyca, Roman Jońca i Tomasz Dominik. To właśnie ta kombinacja sprawiła, że amerykański sznyt nie pozostał tylko ozdobą, ale stał się pełnoprawną częścią koncertu. W muzyce było dużo ruchu, ale nie chaosu. Raczej pewność, że scena może pracować na pełnych obrotach, jeśli stoi za nią dobre zgranie.
Grażyna Łobaszewska zamknęła dzień repertuarem, który nie traci siły
Finał należał do Grażyny Łobaszewskiej, jednej z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny. Publiczność usłyszała m.in. „Czas nas uczy pogody”, „Brzydcy” i „Gdybyś” – utwory, które od lat bronią się nie tylko melodią, ale też emocją i tekstem. W jej interpretacji nie było zbędnych ozdobników. Był głos, doświadczenie i naturalna pewność sceniczna.
Ten koncert dobrze wpisał się w tradycję festiwalu, który regularnie zaprasza wybitne wokalistki. W poprzednich edycjach na tej scenie pojawiały się już Ewa Bem, Urszula Dudziak, Hanna Banaszak i Krystyna Prońko. Dla zakopiańskiej publiczności to znak, że Wiosna Jazzowa nie szuka łatwego efektu, tylko konsekwentnie stawia na nazwiska, które naprawdę niosą repertuar.
Nieodłącznym elementem wydarzenia pozostają także codzienne audycje Polskiego Radia Program I, nadawane z Krupówek. To tam między koncertami pojawiają się rozmowy z artystami i fragmenty festiwalowej atmosfery, dzięki którym muzyka wychodzi poza salę i zaczyna żyć także w mieście. Zakopiańskie Centrum Kultury i Miasto Zakopane trzymają przy tym format, który łączy koncertową różnorodność z wyraźnym charakterem całej imprezy.
na podstawie: UM Zakopane.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Klub Filmowy w Mediatece - maj z filmem, który zostaje w głowie

Jeden błąd na hulajnodze w Zakopanem może skończyć się karą

W Poroninie seniorzy z trzech gmin szukali pomysłów na kolejne działania

Zofia Urbanowska wraca do Zakopanego - Muzeum Tatrzańskie odkrywa jej ślady

Remont na Balzera zwolni przejazd między Zazadnią a Wierchem Poroniec

Zakopiańska Karta Turysty ruszyła z rozmachem i przyciągnęła partnerów

40 lat Małych Bajań. W Bukowinie nagrodzono strażników podhalańskiej tradycji

Majówka pod Tatrami bez ofiar - ale drogówka zatrzymała 11 pijanych kierowców

W Czerwonym Dworze wróciła pamięć o Bartusiu Obrochcie

Zakopiańska szkoła świętowała 150 lat. Padła zapowiedź nowego budynku

Biało-czerwona fala na Krupówkach. Tłumy uczciły Konstytucję 3 Maja

Na Oswalda Balzera ruszają roboty. Kierowcy pojadą wahadłem

Trzy spojrzenia na Podhale. W Zakopanem pokażą, jak tradycja zmienia formę

