Zakopiańska Karta Turysty ruszyła z rozmachem i przyciągnęła partnerów

Zakopiańska Karta Turysty ruszyła z rozmachem i przyciągnęła partnerów

FOT. UM Zakopane

Pierwsze dni pokazały, że na tę inicjatywę w Zakopanem czekano naprawdę długo. Setki kont założone niemal od ręki, kolejne miejsca dołączające do projektu i wyraźny ruch w systemie – to obraz weekendu otwarcia, który trudno uznać za przypadkowy. W mieście żyjącym turystyką taki start jest ważnym sygnałem: goście chcą nie tylko nocować, ale też korzystać z oferty podanej w jednym, prostym miejscu.

  • Pierwsze konta pojawiły się szybciej, niż zakładano
  • Termy, restauracje i noclegi wchodzą do jednego systemu
  • Karta ma stać się prostym przewodnikiem po Zakopanem

Pierwsze konta pojawiły się szybciej, niż zakładano

Od 1 maja Karta Turysty Zakopane zaczęła działać dla osób, które nocują w mieście. W ciągu zaledwie trzech pierwszych dni w systemie założono niemal 600 kont. To wynik, który pokazuje, że pomysł nie trafił w próżnię, lecz w realną potrzebę uporządkowania miejskiej oferty dla przyjezdnych.

Najmocniej z nowego rozwiązania korzystają osoby w średnim wieku. Z danych z pierwszych dni wynika, że aktywna była przede wszystkim grupa:

• 30–50 lat – najczęściej pobierająca aplikację i sięgająca po Kartę
• 20–30 lat – druga pod względem liczby użytkowników

To ważna wskazówka dla miasta i branży turystycznej. Taki profil użytkownika zwykle oznacza gościa, który szybko sprawdza ofertę, porównuje możliwości i oczekuje konkretu, a nie długiego szukania informacji po wielu stronach.

Termy, restauracje i noclegi wchodzą do jednego systemu

Projekt od początku opiera się nie tylko na samych turystach, lecz także na współpracy z lokalnymi firmami. Już podczas pierwszego weekendu do Karty dołączyło kilkudziesięciu partnerów, a kolejne restauracje, obiekty noclegowe, atrakcje i firmy usługowe sygnalizują chęć przystąpienia do programu w najbliższym czasie. W praktyce oznacza to, że oferta ma szansę szybko się rozszerzać, zamiast pozostawać zamkniętą na starcie.

Pierwsze przykłady już widać. Z oferty w Termach Zakopiańskich skorzystało kilkunastu turystów, a w Karczmie u Świadka – kilku odwiedzających. To drobne liczby, ale na początku każdego projektu najważniejsze bywa nie samo tempo, lecz fakt, że system zaczyna pracować i łączy różne punkty na turystycznej mapie miasta.

„Cieszymy się bardzo, że mogliśmy dołączyć do Karty Turysty promującej Termy Zakopiańskie” – powiedziała Katarzyna Zarycka, dyrektor Term Zakopiańskich.

Dodała też, że obiekt działa w Zakopanem od wielu lat i w tym roku obchodzi swoje 90-lecie. W takim kontekście udział w projekcie nie wygląda na jednorazowy gest, ale na element szerszej współpracy z miastem i jego gośćmi.

Karta ma stać się prostym przewodnikiem po Zakopanem

Zgodnie z założeniem Karta Turysty ma ułatwiać poruszanie się po miejskiej ofercie. Daje dostęp do zniżek, promocji i informacji o miejscach, wydarzeniach oraz usługach, które mogą zainteresować osoby zatrzymujące się w Zakopanem. Dla turysty to wygoda. Dla przedsiębiorców – szansa na lepszą widoczność. Dla miasta – narzędzie, które porządkuje rozproszoną ofertę i spina ją w jeden system.

Rejestracja odbywa się przez stronę internetową lub aplikację mobilną dostępną w App Store i Google Play. Twórcy projektu zapowiadają też dalszy rozwój rozwiązania oraz dodawanie nowych funkcji. To istotne, bo w przypadku takich inicjatyw o powodzeniu decyduje nie tylko sam start, ale także to, czy system będzie żył razem z potrzebami gości i partnerów.

Weekend otwarcia pokazał, że w Zakopanem jest przestrzeń na projekt, który łączy wygodę użytkownika z promocją lokalnej oferty. Jeśli tempo zapisów i zainteresowanie partnerów się utrzymają, Karta Turysty może stać się jednym z bardziej rozpoznawalnych narzędzi w miejskiej turystyce.

na podstawie: Urząd Miasta Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.