Powrót poety pod Tatry. 40 lat od historycznego pogrzebu

Powrót poety pod Tatry. 40 lat od historycznego pogrzebu

FOT. Powiat Zakopane

Z warszawskich Powązek na góralskim fasiągu, w asyście tłumów Podhalan. Cztery dekady temu Zakopane witało prochy Kazimierza Przerwy-Tetmajera, dając mu słowiański, góralski pogrzeb, jakiego wcześniej nie widziano. Tego dnia mieszkańcy regionu znów staną na Pęksowym Brzyzku, by przypomnieć twórcę „Legendy Tatr” i zastanowić się, dlaczego jego literacki blask przygasł w świadomości ogółu Polaków.

  • Determinacja, która pokonała urzędy
  • Błękitne zadumanie zamiast urzędowej przemowy

Determinacja, która pokonała urzędy

Spełnienie ostatniej woli poety nie przyszło łatwo. Kazimierz Przerwa-Tetmajer zmarł w stolicy w 1940 roku, spoczywając na Cmentarzu Powązkowskim. Przez dekady o przeniesienie jego prochów walczyli ludzie z Ludźmierza, rodzinnej wsi artysty. Pierwsze starania Związek Podhalan podjął już w 1958 roku. Później były kolejne próby – w 1976 i 1981 roku. Władze za każdym razem odmawiały. Przełom przyniósł dopiero 1985 rok, kiedy do działania ruszył miejscowy oddział Związku z nieustępliwym Stanisławem Krupą oraz Zarząd Główny z Andrzejem Kudasikiem. Wsparli ich m.in. ks. prof. Józef Tischner, dr Wincenty Galica, Włodzimierz Wnuk i rodzina poety.

Ekshumacja na warszawskich Powązkach odbyła się 13 kwietnia 1986 roku. Trzy dni później pożegnano twórcę w kościele św. Karola Boromeusza, a wieczorem trumna z prochami poety i jego syna dotarła do Ludźmierza. Tam spędziła kilka tygodni w tymczasowym grobowcu. 15 czerwca 1986 roku, przy dźwiękach dzwonu na Anioł Pański, kondukt żałobny wyruszył w ostatnią drogę do Zakopanego. W każdej mijanej miejscowości czekały tłumy. Na Harendzie karawan ustąpił miejsca góralskiemu fasiągowi, a pochód przybrał formę historycznego wydarzenia. Tetmajer spoczął na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Na zawsze.

Gdyby przyszło mi nawet skonać w Honolulu, gdyby śmierć zaskoczyła mnie w Nowym Jorku czy na innym kontynencie czy biegunie – ja wrócę do Tatr! Wyrwę się i tu zostanę na wieki!

Tak pisał Kazimierz Przerwa-Tetmajer do Zofii Gabińskiej czterdzieści lat przed swoją śmiercią. Słowa te stały się jego testamentem.

Błękitne zadumanie zamiast urzędowej przemowy

Dziś literacka sława Tetmajera nieco przybladła. Choć w epoce Młodej Polski należał do grona najwybitniejszych twórców, współtworząc impresjonizm i dekadentyzm, dla współczesnych Polaków jego postać często pozostaje w cieniu. Inaczej jest na Podhalu. Mieszkańcy regionu wciąż pamiętają, że to właśnie ten zamiłowany taternik stał się najwybitniejszym piewcem Tatr. Jako mentor Władysława Orkana angażował się w podhalański ruch regionalny, a po odzyskaniu niepodległości inicjował powstanie szkoły rolniczej w Nowym Targu . Jego cykl „Na skalnym Podhalu” stworzył artystyczną kreację góralszczyzny, która przez dekady stanowiła wizytówkę górali.

Zamiast suchych przemówień, w 40. rocznicę tamtych wydarzeń Powiat Tatrzański oraz Miasto Zakopane przygotowały wydarzenie artystyczne. Impresja słowno-muzyczna „Błękitne zadumanie” to 15 oryginalnych utworów skomponowanych przez Mirę Sojkę-Topór, pochodzącą z Ludźmierza. Pieśni opowiadają o kolejnych etapach życia poety – od dzieciństwa w Ludźmierzu aż po powtórny pogrzeb na Podhalu. Przeplatać je będzie recytacja tekstów Tetmajera w wykonaniu Macieja Molka z Załucznego, zwycięzcy Przeglądu Recytatorów i Gawędziarzy im. A. Skupnia-Florka. Koncert to także sposób na świętowanie dla Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Nowym Targu, która obchodzi 80-lecie istnienia.

Program uroczystości 2 czerwca:

  • godz. 16:30 – uroczystości przy grobie poety na Starym Cmentarzu na Pęksowym Brzyzku
  • godz. 18:00 – koncert „Błękitne zadumanie” w Kinie Sokół (ul. Orkana 2)

na podstawie: Powiat Zakopane.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Zakopane). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.